Wypalenie zawodowe: Cierpi na nie co czwarty Polak




20 lis , Paulina Pawełczyk
Tagi:


W ankiecie przeprowadzonej przez firmę Kronos oraz Future Workplace na ponad sześciuset menedżerach i dyrektorach HR firm zatrudniających ponad stu pracowników, 95 proc. respondentów przyznało, że wypalenie zawodowe sprzyja wysokiej rotacji kadry.

Jako jego kluczowe determinanty, badani wskazali nieuczciwe wynagrodzenie (41 proc.), nieuzasadnione obłożenie pracą (32 proc.) oraz nadgodziny (32 proc.). Ankietowani doszli także do wniosku, że im większa firma, tym wyższe prawdopodobieństwo wypalenia jej kadry.

Młodzi Polacy wypaleni już na starcie

 

Syndrom „burnout” nie jest jednak domeną wyłącznie zachodnich korporacji. Z ogólnopolskiego Badania Satysfakcji z Pracy 2016 wynika, że na wypalenie zawodowe cierpi aż 24,4 proc. Polaków.

40 proc. pracowników warszawskich korporacji, zlokalizowanych w biurowym zagłębiu na Służewcu znanym jako „Mordor” przyznaje, że czasami odczuwa symptomy wypalenia zawodowego, a 15 proc. czuje się zestresowana, zanim jeszcze dojedzie do pracy - wynika z kolei z badania przeprowadzonego przez TNS Polska na zlecenie firmy Tiger w 2015 r.

Co niepokojące, zjawisko to dotyka ludzi młodych. Aż 87 proc. wszystkich pracowników Mordoru to osoby między 20. a 30. rokiem życia.

- „Kariera w korpo” nie jest już dla wielu spełnieniem marzeń i zaczyna kojarzyć się negatywnie, z poczuciem ograniczenia, uprzedmiotowienia, wręcz wyzysku – wyjaśnia Maja Chaudhuri, psycholog Konsult.Expert.

Wypalenie równa się nieefektywność

 

Naturalną konsekwencją wypalenia zawodowego jest nieodpowiednie podejście do pracy, skutkujące brakiem efektywności. Najświeższe badanie Instytutu Gallupa wskazuje, że obecnie na rynku jest zaledwie 35 proc. zaangażowanych pracowników.

Ponadto, tylko 18 proc. Polaków to osoby lojalne, chcące się rozwijać w swojej pracy, z kolei ponad 60 proc. cechuje obojętność (jeśli trafi im się okazja, pójdą pracować gdziekolwiek indziej). Co niepokojące, 14 proc. skrajnie nie angażuje się w obowiązki zawodowe, a wręcz sabotuje swoją pracę.

Wyniki ankiety Marcus Buckingham Company z 2015 r. wskazują, że zaledwie 19 proc. zatrudnionych wykazuje entuzjazm i aprobatę wobec wykonywanych obowiązków. W interesie pracodawców jest zmiana tego stanu rzeczy. Tym bardziej, że rotacja profesjonalistów jest wysoce nieopłacalna.

Pracodawca w walce nie dba o dobre samopoczucie podwładnych

 

Aby zadbać o pracowników, nie wystarczy organizacja szkolenia z zarządzania czasem, stresem czy trening asertywności. Warto obserwować zespół i w zarodku eliminować czynniki mogące wpływać na negatywne podejście do wykonywanych obowiązków. Warto motywować, wspierać i słuchać zatrudnionych - wyjaśnia Daniel Mikołajczyk, przedstawiciel Konsult.Expert.

- Podobnie jak poczucie zaangażowania w pracę, zmęczenie i znudzenie nią jest kwestią indywidualną. Każdy z nas posiada próg tolerancji, pewien poziom siły psychicznej. Zdarza się, że perfekcjoniści są bardziej podatni za wypalenie – menedżerowie powinni wyłapywać zmiany i reagować odpowiednio wcześnie – dodaje Mikołajczyk.

Niedawno kanadyjski Starbucks swój pakiet świadczeń zdrowotnych wzbogacił o… terapie zdrowia psychicznego. Na każdego zatrudnionego przewidziany jest budżet 5 tys. dolarów rocznie na długofalową opiekę. Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii szacuje się, że straty firm z powodu zgłaszanych przez pracowników problemów zdrowotnych, o podłożu psychosomatycznym, to 15 miliardów funtów.

Troska o dobre samopoczucie kanadyjskich baristów, może więc być dla Starbucksa realnie uzasadniona. Pracodawcy w Polsce również powinni się zainteresować tym problemem.Tylko w pierwszym półroczu 2016 r. Polacy wzięli 9,5 mln dni wolnych od pracy z powodu zaburzeń psychicznych, m.in. depresji. To o prawie 70 proc. więcej niż w tym samym czasie 2010 r.

Cały Artykuł można znależć tutaj 

 



Autor
Paulina Pawełczyk
Zobacz profil

KONSULT.EXPERT
TWÓJ OSOBISTY
SPECJALISTA ONLINE

najnowsze artykuły