Pierwsze doświadczenie psychologa w jego pracy. Wspomnienia 4 specjalistów.




14 paź , Piotr Deptuch
Tagi:


Czy zastanawiało Cię kiedyś jak psychologowie zaczynają swoją praktykę?

Czy wiesz jakie odczuwali emocje, gdy przyszedł do nich pierwszy klient?

Oto doświadczenia czterech psychologów pomagających w różnych dziedzinach życia. Od psychoterapii po szkolenia indywidualne.

 

 

Psycholog Elwira Chruściel bardzo dobrze pamięta swój początek:

 

Pierwsza konsultacja była dla mnie zaskakującym doświadczeniem. Pracowałam w nurcie TSR (Solution Focused Brief Therapy) i można z powodzeniem powiedzieć, że poznałam jego prawdziwą moc w praktyce. Na spotkanie przyszła załamana dziewczyna, której zawalił się świat, a wyszła z podniesioną głową i planem na najbliższą przyszłość. To była jednocześnie najkrótsza sesja, jaką do tej pory przeprowadziłam - trwała pół godziny. W tak szybkim czasie klientka uświadomiła sobie co musi zrobić, by jej życie wróciło na właściwe tory. Jestem przekonana, że to dzięki temu, że wcześniej wiedziała dobrze czego jej potrzeba... Jednak pod wpływem stresu, przeżywając życiową porażkę, skupiła całą swoją uwagę na tym, co się stało - jedynej rzeczy, której nie mogła zmienić. Ta sesja w sposób szczególny pokazała mi w praktyce, jak pomocne w pracy terapeutycznej jest skoncentrowanie się na obszarach, na które klienci mają wpływ.

 

Natomiast ja pamiętam początek w ten sposób:

 

Pierwszą psychologiczną konsultację miałem z osobą mniej więcej w moim wieku. Czy się stresowałem podczas konsultacji? Nie. Stresowałem się wcześniej, kiedy układałem sobie scenariusz spotkania. Chciałem, żeby wszystko wypadło jak najlepiej i żebym jednak pomógł rozwiązać problem tej osobie. Teoria teorią, ale jak sobie poradzę w praktyce? Na szczęście okazało się, że wyszło dobrze. Klient zdecydował się na dalszą współpracę, która była bardzo owocna. Z perspektywy czasu uważam, że świetnie, że na siebie trafiliśmy. Na pewno do ogólnego sukcesu pomocny okazał się nasz zbliżony wiek i zaufanie jakim obdarzyła mnie ta osoba już od pierwszej sesji.


 

Nasza ekspertka ma inne doświadczenia odnośnie wieku pierwszego klienta:

 

 

“Mój pierwszy klient okazał się o kilkanaście lat starszy i wydawało mi się na początku, że to może być przeszkodą w nawiązaniu dobrego kontaktu. Początkowo byłam spięta, bo też nie wiedziałam czego się spodziewać. Chciałam jak najlepiej wykorzystać swoją wiedzę i pomóc tej osobie, a jednocześnie nie wiedziałam czy uda się zjednać zaufanie przez różnicę wieku. Dosyć szybko okazało się, że wiek nie jest tutaj żadną przeszkodą i klient otworzył się przede mną. Mogliśmy spokojnie i rzeczowo rozmawiać w relacji klient-terapeuta. Ta pierwsza konsultacja była dla mnie bardzo pouczająca i mocno podniosła moją pewność siebie. Najbardziej jednak cieszy mnie, że miałam swój udział w rozwiązaniu problemu klienta podczas dalszej pracy. Nie zawsze zdarza się sukces w pracy z pierwszym klientem, więc tym bardziej doceniam to doświadczenie”

 

Na końcu zapytałem też inną naszą ekspertkę, Paulinę Pawełczyk:

 

Miałam notatki. Nie, nie użyłam ich. Stresowałam się na samym początku, ale to minęło. Moim klientem była kobieta po rozstaniu z partnerem, różnica wieku między nami wynosiła 5 lat. Wszystko samo dobrze się ułożyło, bo miałam przyjemność pracować z osobą bardzo konkretną i zmotywowaną. Przyszła, powiedziała dokładnie czego oczekuje i zapytała jak mogę jej pomóc. Ustaliłyśmy cel oraz plan działania i później przystąpiłyśmy do realizacji podczas kolejnych wizyt.

Z perspektywy czasu dostrzegam bardzo ważną rzecz, której się wtedy nauczyłam: cisza również może być terapeutyczna i nie należy jej się bać. To problem wielu początkujących psychologów, że intuicyjnie boją się “niezręcznej ciszy”. Okazuje się jednak, że taka cisza wcale nie musi być niezręczna i daje przestrzeń dla drugiego człowieka.

 

Wnioski?

 

W pracy każdego psychologa pojawił się element stresu lub niepewności podczas pierwszej konsultacji (tak, podczas drugiej też ;)). Z własnego doświadczenia wiem też, że lekki dreszczyk emocji zawsze towarzyszy w tym zawodzie, bo nigdy do końca nie wiemy jaka osoba się do nas zgłasza. Ludzie są bardzo różni, więc też powody ich wizyt są bardzo różne. To właśnie sprawia, że każdy dzień naszej pracy jest zupełnie inny od poprzedniego i równie fascynujący.

 



KONSULT.EXPERT
TWÓJ OSOBISTY
SPECJALISTA ONLINE

najnowsze artykuły