Jak rozpoznać kryzys w związku i jak sobie z nim poradzić? Kompletny przewodnik




21 lis , Piotr Deptuch
Tagi: Kryzys w związku,


Z tego artykułu dowiesz się jak pokonać kryzys w związku, bo dostaniesz gotową instrukcję co robić. Oczywiście wiadomo, że najlepiej jest zapobiegać niż leczyć, dlatego jeżeli do tej pory w Twoim związku nie pojawił się kryzys - nic Cię nie zaskoczy.

A nawet jak zaskoczy to lepiej być przygotowanym na stawienie temu czoła, prawda?

 

John Gottman, psycholog i ekspert w dziedzinie związków wynalazł naukową metodę, dzięki której potrafi ze średnim prawdopodobieństwem wynoszącym 91% przewidzieć czy relacja przetrwa, czy drogi  dwojga ludzi się rozejdą.

Na tak precyzyjne określenie potrzeba wyłącznie 15 minut.


Brzmi niesamowicie, ale słuszność tej tezy potwierdziły 3 niezależne badania. 

 

 

Jak rozpoznać, że związek chyli się ku upadkowi?

 

Tak, John Gottman potrafi po 15 minutach stwierdzić, czy związek się rozpadnie i ma w tym 91% skuteczności. To absolutnie niesamowite dla przeciętnej osoby i może się wydawać magią. Jednak magią w żadnym wypadku nie jest.

Gottman wie po prostu na co zwracać uwagę i jak pokierować rozmową pary, żeby wychwycić niepokojące sygnały.
 

Jak to robi?

 

Prosi parę, żeby zaczęła jakąś przykładową kłótnię. Dla niego nie jest ważna sama kłótnia, a sposób jej prowadzenia. To dzięki umiejętności obserwacji ma taką skuteczność.

 

Pierwsze na co zwraca uwagę, to oskarżenia jako początek rozmowy. Kiedy para zaczyna taką hipotetyczną kłótnię od rzucania oskarżeń - sprawa zaczyna robić się poważna.

 

Drugą rzeczą jest krytyka. Łatwo można ją pomylić ze zwykłym narzekaniem, które nie ma aż takich konsekwencji. 


Podam Ci dwa zdania dla zilustrowania przykładu:

 

„Jestem zły, że zapomniałaś o naszej kolacji. Byliśmy na nią umówieni od tygodnia”

 

„Ciągle zapominasz o wszystkim. O kolacji oczywiście też zapomniałaś, bo pewnie Ci nie zależało”

 

Chyba nie muszę dodawać, które jest które. Prawda?
 

Pójdźmy jednak o krok dalej.

 

Mówiąc o kryzysie w związku, nie sposób jest nie wspomnieć o tzw. „czterech jeźdźcach apokalipsy”.

To bardzo popularny model i jedno z największych osiągnięć Johna Gottmana, bo właśnie dzięki występowaniu tych „czterech jeźdźców” np. psycholodzy specjalizujący się w problemach w związku są w stanie przewidzieć ewentualny rozpad.

Dostaliśmy naprawdę świetne narzędzia od Gottmana, które znacznie usprawniły naszą pracę. Za to należą mu się duże podziękowania.

 

Poznaj czterech jeźdźców apokalipsy:

 

Krytyka

 

O niej już mówiliśmy wyżej. Tu jednak muszę zaznaczyć, że dosyć często występuje nawet w dosyć zdrowych związkach od czasu do czasu. Problem zaczyna się wtedy, gdy faktycznie każda nasza rozmowa rozpoczyna się od krytyki i na niej kończy. Najważniejsze jest, żeby nie krytykować drugiej osoby personalnie i nie uogólniać jej zachowania do wszystkiego.

Czyli "Ty zawsze...", albo "Ty nigdy..." są złe. Przyjmij zasadę, że odnosicie się wyłącznie do konkretnej sytuacji, a wiele rzeczy stanie się nagle prostszych. Serio, spróbuj.

 

Pogarda



Zdecydowanie najbardziej toksyczny i niebezpieczny z jeźdźców. Pogarda to jedna z siedmiu tzw. „emocji podstawowych” wyodrębnionych oraz opisanych przez Paula Ekmana i współpracowników.

Emocję tę widać na twarzy w postaci charakterystycznego, niesymetrycznego uśmiechu:


(material wideo pochodzi z pełnej wersji kursu o rozpoznawaniu emocji na twarzy - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone)
 

 

Za tym uśmiechem kryje się poczucie wyższości. Bardzo niebezpiecznej w związku. Jeżeli żona upiecze ciasto, które będzie spalone i niesmaczne, wtedy można zareagować w zwyczajny, ludzki sposób:


„Spoko, następnym razem Ci się uda. Jest i tak dużo lepiej, bo rok temu prawie dom nam się spalił” [puszczenie oczka do żony]

albo pogardliwy:

„O, znowu upiekłaś jakieś pyszne ciasto” [niesymetryczny uśmiech]


Niby reakcje wyglądają podobnie, a jednak są kompletnie różne. W pierwszej sytuacji mąż żartuje sobie z sytuacji, a nie z żony. Natomiast w przypadku pogardy, mężczyzna czuje wyższość i wyśmiewa jej porażkę.

Jemu wydaje się, że jest żartobliwy, ale nieświadomie zmienia swój stosunek do żony. Krok po kroku zaczyna odbierać jej cały urok i sprawia, że jego myślenie o niej przestaje być takie jak kiedyś.

Gottman mówi, że pogarda jest niebezpieczna ze względu na to, że rani drugą osobę.

To jasne.

Jednak, moim zdaniem, dużo niebezpieczniejsza jest zmiana, która dokonuje się w nas samych, gdy okazujemy pogardę. Pierwsze sytuacje są niewinne i wydają nam się dobrym żartem z naszej strony. Później jednak nie jesteśmy w stanie inaczej myśleć o bliskiej nam osobie jak właśnie z poczuciem wyższości.
 

Postawa obronna


Po pewnym czasie, para nie jest w stanie już normalnie rozmawiać i dojść do konkretnych wniosków. Pojawia się postawa obronna, podczas której jedna osoba nie jest w stanie przyjąć punktu widzenia tej drugiej. Zaczynają się wzajemne oskarżanie i „odbijanie piłeczki”.

Kiedy związek nie jest w bardzo złej kondycji, przyznanie racji partnerowi nie jest jakimś wielkim wyczynem. Po wystąpieniu pogardy i krytyki, przechodzenie do defensywy przez partnera staje się odruchem, nad którym ciężko zapanować.
 


Mur obojętności



Za murem obojętności najczęściej chowa się jeden z partnerów, który ma dosyć konfliktu i nie chce go pogłębiać.

Przestaje się wtedy odzywać i zamyka się, np. siadając przed telewizorem. Statystycznie częściej robią to mężczyźni niż kobiety, natomiast oczywiście tak samo to dotyka ich związek. To typowe „zamiatanie problemu pod dywan”.

Unikanie konfliktu na pewno go nie rozwiąże.

Jednak biorąc pod uwagę występowanie poprzednich zachowań - rozwiązanie bywa bardzo trudne nawet przy podjęciu rozmowy.
 


Czy bardzo się obawiać jeźdźców? Tak, ale bez paniki.



Tych czterech jeźdźców apokalipsy nie musi występować jeden po drugim zawsze w takiej kolejności. To bardziej sytuacja, w której jeden jeździec przywołuje kolejnego. W różnych związkach mogą pojawić się w różnej kolejności.

Co ciekawe, pojawienie się np. pogardy nie musi od razu oznaczać początku końca związku. Te zwiastuny są obecne niemal w każdej relacji raz na jakiś czas. Najważniejsze jest, żeby zdawać sobie z nich sprawę i nie pozwolić wyrządzać większej szkody.


Pobierz bezpłatny, skrócony Test Jakości Związku (jest do wielokrotnego zastosowania)


Jak mówi Gottman, potrzeba trochę czasu na to aby jeźdźcy mogli poczynić nieodwracalne zmiany w związku. Wtedy para albo się rozstaje albo żyje obok siebie, a nie ze sobą. Są jak para duchów, które mijają się codziennie ale nic ich nie łączy. 

 

 

 

 

Ok jest kryzys w moim związku - co robić, żeby go przezwyciężyć?

 

Wspomniany naukowiec opisał 7 zasad udanego małżeństwa i warto się ich nauczyć na pamięć. Mówię zupełnie serio :)

 

1. Aktualizować mapy świata partnera

 

Kiedy poznajemy się w wieku 20 lat, mamy określone wartości, przekonania, grupę przyjaciół i status społeczny. Wraz z upływem czasu, modyfikujemy to wszystko tak, żeby pasowało do obecnej sytuacji.

Często jednak partnerzy nie zauważają tych modyfikacji i ciągle myślą, że skoro ktoś był za partią komunistyczną w wieku 20 lat, to kilkanaście lat później na pewno nic się nie zmieniło.

Bierz pod uwagę, że ludzie się zmieniają.

Nadal jesteśmy tymi samymi osobami, natomiast zmiany w życiu wymuszają na nas wprowadzanie pewnych modyfikacji. Dbaj o to, żeby nie mieć przestarzałych danych. 

 

2. Pielęgnować uczucie sympatii i podziwu dla partnera

 

Najlepsze pary nigdy nie przestają się podziwiać i po prostu… lubić.

To najlepszy lek na najgroźniejszego jeźdźca - pogardę.

Nawet kiedy druga osoba doprowadza nas do szału, to zamiast okazywać tę emocję, jesteśmy w stanie wznieść się ponad tę sytuację i pomyśleć o niej jako kimś wyjątkowym. Związek bez sympatii i podziwu nie ma szansy na sukces.

 

3. Zwrócić się ku sobie, zamiast odwracać się od siebie

 

W związkach bardzo ważne jest zaspokojenie uwagi partnera i dogadywanie się przy codziennych rzeczach.

Para, która potrafi rozmawiać o przysłowiowej pogodzie i robi to spontanicznie - ma zdecydowanie większe szanse na przetrwanie niż taka, których kontakt ogranicza się do pilnych spraw.

Zwracanie się ku sobie procentuje później w trudnych sytuacjach w życiu, bo dzięki regularnemu inwestowaniu w bliskość - zamiast obcej osoby pod jednym dachem, mamy kogoś kto nas wesprze. 

 

4. Ulegać wpływom partnera

 

„Pantoflarz” to dla wielu mężczyzn najgorsza obelga. Jak najbardziej przesada w taką stronę nie jest też dobra, bo dominacja jednej osoby w związku jest szkodliwa. Niezależnie czy dominuje kobieta czy mężczyzna.

Badania Gottmana pokazują, że najbardziej optymalne jest jak osoby w związku podejmują decyzje wspólnie. Dodatkową zaletą takiego podejścia będzie też okazja do rozmowy i wzmacniania relacji.



Pro Tip: Nigdy nie zbywaj lekceważąco pytań partnera odnośnie jakichkolwiek decyzji.

Być może wybór płynu do płukania ust jest dla Ciebie mało emocjonujący, ale jeżeli druga osoba w związku pyta się o zdanie, to doceń że Twoja opinia jest dla niej ważna. Takie podejście bardzo pomaga.

 

5. Rozwiązywać problemy, które dają się rozwiązać

 

Kłótnie były, są i będą. Czasami jednak próby podejmowania rozmowy i złagodzenia konfliktu są trudne. Kończą się wręcz zaostrzeniem niezgody.

Najlepsze okazuje się opracowanie skutecznych procedur rozwiązywania problemów w swoim związku.

Czyli najlepiej jak ustalicie sobie własne zasady, których się trzymacie.

Przykład z życia?

Z moją partnerką ustaliłem, że nie zaśniemy dopóki się nie pogodzimy i nie będzie zgody między nami. To nasze postanowienie, które działa w większości sytuacji (nie da się przecież nie spać w nieskończoność i w końcu się godzimy ;))

 

6. Pokonać paraliżujący konflikt

 

Bardzo poważne konflikty w związku biorą się często z niezaspokojonych marzeń i różnic w patrzeniu na świat. Dwie osoby zostały inaczej wychowane i co innego jest dla nich ważne.

Dlatego najlepszym co można zrobić w takiej sytuacji będzie próba zrozumienia tych marzeń partnera i skąd w ogóle bierze się ten konflikt.

Na przykład, jeżeli ktoś był przez całe życie niedoceniany, a teraz ma okazję zmienić pracę na mniej płatną ale dającą większy prestiż - prawdopodobnie to zrobi. Jeżeli jednak jego partnerka zawsze żyła bardzo skromnie, ale była doceniana - dla niej priorytet będzie inny. Tu może narodzić się konflikt.

Najważniejsze jednak jest to, żeby te dwie osoby zdały sobie sprawę z prawdziwej przyczyny ich postępowania i porozmawiały o tym szczerze oraz uczciwie. To trudne, ale bardzo skuteczne.

 

7. Odnaleźć poczucie wspólnoty

 

Każda relacja między dwojgiem najbliższych sobie ludzi to pewnego rodzaju kultura. Wspólne zwyczaje, zachowania czy powiedzenia.

Coś, czego osoby z zewnątrz nie są w stanie zrozumieć, bo odnosi się do ich przeszłości (dziedzictwa kulturowego ;)).
O tworzeniu takiej mikrokultury pisałem przy okazji pielęgnowania związku na odległość. 


To niezwykle istotne i jest najwyższą formą „wtajemniczenia” w relacji dwojga ludzi.

To właśnie coś co sprawia, że czujemy się po prostu dobrze i komfortowo w związku. Im szybciej zaczniesz budować i dostrzegać takie rzeczy, Twój związek wzniesie się na dużo wyższy poziom.

 

Podsumowanie

 

Niezależnie od tego jak bardzo uważasz, że Twój związek jest inny niż reszta - kryzys jak najbardziej może w nim wystąpić. Uważaj razem z Twoim partnerem na czterech jeźdźców i nie daj im zawładnąć Waszą przestrzenią, bo wtedy może być już za późno na szukanie rozwiązania.


Skupiaj się na tych siedmiu pozytywnych rzeczach, które ustabilizują związek i pozwolą czuć się dobrze Tobie i Twojemu partnerowi w tej relacji. 

Acha, no i jeszcze ważna uwaga na marginesie: wysypiajcie się, bo pary z niedoborem snu niestety częściej się kłócą :)

 

PS. Jaki jest następny krok, który warto zrobić po przeczytaniu tego artykułu?

 

Proponuję Ci pobrać bezpłatny, skrócony Test Jakości Związku.

Dzięki niemu dowiesz się na jakim poziomie jest obecnie Twój związek. Dostaniesz też codzienne porady jak usprawnić swoją relację.



Autor
Piotr Deptuch
Zobacz profil

KONSULT.EXPERT
TWÓJ OSOBISTY
SPECJALISTA ONLINE

najnowsze artykuły