Cyberprzemoc – gry wirtualna rzeczywistość staje się realnym zagrożeniem




29 sie , Magdalena Frąckowiak
Tagi:


Cyberprzemoc – gry wirtualna rzeczywistość staje się realnym zagrożeniem

Z pewnością większość z Was zgodzi się ze stwierdzeniem, że Internet pełni niebagatelną rolę w życiu człowieka. W ostatnich latach liczba osób mających dostęp do Internetu wzrosła do 3,2 milardów – co oznacza, iż niemal połowa mieszkańców naszej planety aktywnie porusza się w wirtualnej rzeczywistości (dane z 2016 roku, źródło: www.computerworld.pl/news/Dostep-do-Internetu-ma-juz-3-2-mld-mieszkancow-Ziemi,404591) . Dużą część użytkowników Internetu stanowią dzieci oraz młodzież poniżej 18 roku życia. Niestety, jest to grupa najbardziej narażona na cyberprzemoc.

 


 

Czym właściwie jest cyberprzemoc?

Cyberprzemoc to termin, który upowszechnił się stosunkowo niedawno. Oznacza przemoc z wykorzystaniem nowoczesnych technologii  - to wyzywanie, straszenie bądź poniżanie kogoś za pomocą Internetu lub telefonu komórkowego. Cyberprzemoc może przyjmować różne formy:

  • obraźliwe komentarze na portalach społecznościowych (np. Facebook, Twitter),

  • uporczywe wysyłanie dużej ilości e-maili,

  • głuche telefony,

  • podszywanie się pod inną osobę w sieci,

  • groźby wysyłanr w postaci SMS-ów bądź wiadomości w popularnych aplikacjach (np. Messenger).

Dane dotyczące wieku osób, będących ofiarami internetowej przemocy, uważam za alarmujące. Jako psycholog pracujący w szkole podstawowej zauważyłam, że problem cyberprzemocy pojawia się już wśród uczniów klas IV – czyli dzieci w wieku 10 – 11 lat. Forma internetowej przemocy, o której najczęściej informują mnie uczniowie, to tzw. hejting (od angielskiego słowa hate – nienawidzić). Hejting w ostatnim czasie zyskał miano mowy nienawiści – dzięki kampanii społecznej Stop mowie nienawiści, nawołującej do reagowania na internetowe wypowiedzi, pełne agresji, nienawiści oraz nawołujące do przemocy.

Hejting można najprościej zdefiniować jako ostre krytykowanie bądź obrażanie kogoś w sieci. Często negatywne wypowiedzi są pozornie anonimowe – ich sprawcy podpisują się pseudonimem – lecz zdarzają się również hejty, przy których widnieje imię i nazwisko ich autora. Dobrym przykładem mogą być komentarze na Facebooku – dzieci i młodzież przerzucają się obraźliwymi tekstami, negatywnie komentują swoje zdjęcia, często również publikują posty, w których jawnie obrażają swoich nauczycieli, sąsiadów, celebrytów, polityków… Bardzo często pojawiają się hejty dyskryminujące innych ze względu na ich religię, rasę czy orientację seksualną, nierzadko okraszone sporą dawką wulgaryzmów. Młodzież potrafi być zaskakująco kreatywna w tworzeniu obraźliwych określeń. Jednocześnie świadomość konsekwencji, wynikających z publikowania obraźliwych komentarzy, jest wśród dzieci i młodzieży zaskakująco niska. Uczniowie „przyłapani na gorącym uczynku” często próbują się tłumaczyć – „nie wiedziałem, że to ją obrazi”, „to były tylko żarty”, „nie mówiłem na serio”… Czerwony alarm zapala się w mojej głowie, kiedy dziecko tłumaczy mi, że „w domu rodzice też tak mówią” – co wskazuje na ogromną rolę rodziców w kształtowaniu u swoich dzieci postawy tolerancji i odpowiedzialności społecznej.

A tymczasem konsekwencje dla sprawcy cyberprzemocy mogą być dotkliwe….

Kara pieniężna, zawieszenie w prawach ucznia, nagana dyrektora, w szczególnych przypadkach nawet wyrzucenie ze szkoły… Mimo iż termin „cyberprzemoc” nie funkcjonuje jeszcze w Kodeksie Karnym, to sprawca może ponieść dotkliwe konsekwencje. Uczeń jest zobowiązany do przestrzegania szkolnego regulaminu. Regulamin taki różni się co prawda w poszczególnych placówkach (gdyż jest to sprawa wewnętrzna szkoły), jednak w niemal każdym znajdziemy punkty mówiące o przestrzeganiu zasad wzajemnego szacunku i sankcjach, wynikających z agresywnego zachowania wobec innych. Młodzież, która ukończyła 17 rok życia, posiada pełną odpowiedzialność karną i może zostać ukarana za takie wykroczenia, jak uporczywe nękanie (tzw. stalking), stosowanie gróźb karalnych czy zniesławienie drugiej osoby…. Także przy wykorzystaniu Internetu czy telefonów komórkowych. Brzmi jak cyberprzemoc, prawda?

Szczególnie dotkliwe konsekwencje niesie ze sobą znieważenie nauczyciela – o czym niestety wielu uczniów nie wie. Nauczyciel jako funkcjonariusz państwowy korzysta ze szczególnej ochrony prawnej. W związku z tym znieważenie takiej osoby jest równoważne z obrazą chociażby… policjanta w trakcie czynnej służby. Dlatego zawsze uczulam młodzież, żeby swoje frustracje związane ze złą oceną czy nieporozumieniem z nauczycielem odreagowali w inny sposób, niż publikowanie jadowitych komentarzy pod adresem ów nauczyciela w sieci. Jeśli nauczyciel dotrze do takiej internetowej wypowiedzi (a wbrew temu, co myślą uczniowie, nauczyciele też ludzie i wielu z nich aktywnie korzysta z popularnych portali społecznościowych) i złoży skargę na ucznia, wtedy zła ocena staje się najmniejszym z problemów autora hejtu…

Rola rodziców w ochronie dziecka przed cyberprzemocą

Zasada jest prosta – im młodsze dziecko, tym bardziej jest narażone na atak ze strony innych użytkowników Internetu. W przypadku dzieci w młodszym wieku szkolnym (klasy I – III, a nawet IV) zachęcam rodziców do dyskretnego „szpiegowania” internetowej aktywności swoich pociech (np. śledzenia historii przeglądarki internetowej). Dzieci często nieświadomie odwiedzają strony z treściami, które nie są przeznaczone dla nich i równie nieświadomie mogą zainfekować komputer wszelkiego rodzaju wirusami. Ze względu na dużą w tym wieku ufność mogą paść ofiarą osób dorosłych, podszywających się pod ich rówieśników.


 


 

Jak zatem skutecznie ochronić młodsze dziecko przed cyberprzemocą?

  • bardzo ważną kwestią jest wprowadzenie bezpiecznych zasad korzystania z Internetu – można je spisać kolorowymi mazakami w formie „Regulaminu” i powiesić w pobliżu komputera, z którego korzysta dziecko. Wśród tych zasad obowiązkowo powinny znaleźć się: zakaz wysyłania zdjęć innym użytkownikom Internetu, ochrona haseł i danych osobowych (nie udostępnianie ich nieznanym osobom), ograniczone zaufanie do osób poznanych w Internecie, czy zakładanie konta na forum/stronie/czacie tylko za zgodą rodziców,

  • stanowczo odmów, gdy dziecko poprosi Cię o założenie konta na portalu społecznościowym takim jak Facebook. Akurat w przypadku Facebooka, regulamin portalu określa, iż użytkownikiem może zostać osoba, która ukończyła 13 rok życia. Ten limit wieku jest uzasadniony – przez Facebooka przewijają się treści często nieadekwatne dla młodszych osób,

  • a jeśli dziecko ma już profil na Facebooku, bo założył mu je starszy brat? Posiadanie konta przez osobę, która nie ukończyła 13. roku życia jest niezgodne z regulaminem portalu. W takim przypadku można zgłosić to administratorom poprzez wypełnienie odpowiedniego formularza, zamieszczonego na Facebooku w centrum pomocy – konto dziecka zostanie usunięte,

  • koniecznie uświadamiaj dziecko, że nie wszystko co znajdziemy w Internecie jest prawdą – dotyczy to zarówno wszelkiej maści informacji, jak i tożsamości osoby po drugiej stronie ekranu,

  • jeżeli dziecko bardzo chce założyć konto na forum miłośników jego ulubionej gry – przestudiujmy uważnie regulamin, aby upewnić się, że założenie konta nie wiąże się z żadnymi nieoczekiwanymi opłatami. Nie dajmy uśpić swojej czujności słowem „darmowe”, gdyż za „darmowe” rzeczy w Internecie często trzeba zapłacić…

 

A co z nastolatkiem…? Typowy nastolatek posiada konto na Facebooku, Instagramie i Snap-Chacie, a na obsłudze komputera zna się o wiele lepiej, niż niejeden rodzic. Dodatkowo, wszelką formę kontroli rodzicielskiej traktuje z dużym oporem, nierzadko agresją. Niemniej jednak rola rodzica w ochronie dorastającej pociechy jest równie duża, jak w przypadku młodszych dzieci:

 

  • Najważniejsza jest relacja – zbudowana na zaufaniu i szczerości. Informuj swoje dziecko, że zawsze jesteś gotów je wysłuchać, gdy będzie miało jakiś problem, zwłaszcza „internetowy” – a gdy już z takim problemem się zgłosi, nie krytykuj i nie wyśmiewaj. Pamiętaj, że Tobie problem dziecka może wydawać się błahy, ale dla niego samego sytuacja, w której się znajduje, może być źródłem cierpienia,

  • Zamiast potajemnie szpiegować aktywność nastolatka w sieci, poproś go, aby pokazał Ci np. konto na Facebooku albo ulubione filmiki na YouTubie,

  • Rozmawiaj z dzieckiem jak najwięcej na temat zagrożeń w sieci – zapytaj je również, czy miało na ten temat zajęcia z szkole i czy dowiedziało się na nich czegoś cennego,

  • Ucz weryfikowania informacji znalezionych w sieci – niemal większość uczniów w wieku 12 – 18 lat wykorzystuje Internet do odrabiania prac domowych, a zawarte w nim informacje traktuje jako prawdę. Zachęcaj dziecko do korzystania również z innych źródeł – encyklopedii, atlasów, książek, fachowych czasopism.

  • Uświadamiaj nastolatka, że obrażanie i krytykowanie innych w sieci, używanie wulgaryzmów, niesie ze sobą określone konsekwencje – nikt w Internecie nie jest anonimowy. Dbaj o to, aby pamiętał, że kultura wypowiedzi obowiązuje również w wirtualnej rzeczywistości.

 

Co zrobić, gdy moje dziecko padnie ofiarą cyberprzemocy?

Nie należy ignorować żadnej formy cyberprzemocy ani bagatelizować sprawy – spirala przemocy lubi się nakręcać i jeśli nie zareagujemy na początku, może dojść do jej eskalacji. Pierwszą reakcją rodzica powinno być zapewnienie dziecku wsparcia poprzez rozmowę i prośbę o przedstawienie szczegółów sytuacji. Dalsze działanie może wyglądać następująco:

  • Zabezpieczenie dowodów – a więc zachowanie SMS-ów, e-maili, zrobienie zrzutu ekranu, zapis rozmowy z komunikatora internetowego. Jeżeli sytuacja jest poważna – dowody przydadzą się w przypadku zgłoszenia sprawy na policję,

  • Kontakt z administratorem serwisu i prośba o jak najszybsze zablokowanie treści obrażających lub poniżających dziecko – zapobiegnie to ich rozprzestrzenianiu,

  • Obraźliwe treści można również zgłosić na stronie www.hejtstop.pl – administratorzy zajmują się usuwaniem tzw. hejtów z sieci, a w przypadku wpisów naruszających prawo kontaktują się z odpowiednimi organami,

  • Warto skorzystać z porady pedagoga bądź psychologa szkolnego – zwłaszcza, jeśli do aktu cyberprzemocy doszło pomiędzy uczniami tej samej szkoły.

 

Podsumowanie

W sytuacji, gdy mamy do czynienia z cyberprzemocą, problem może nas zwyczajnie przerosnąć. Warto wtedy sięgnąć po profesjonalne wsparcie i skonsultować się z psychologiem. Jeżeli dziecko szczególnie dotkliwie odczuwa skutki cyberprzemocy (jest przygnębione, wycofuje się w kontaktów towarzyskich, utraciło apetyt, ma kłopoty ze snem) warto, aby również skorzystało z rozmowy z psychologiem. Należy pamiętać, że dzięki aktualnej technologii sprawcę cyberprzemocy zawsze da się wyśledzić – anonimowość w sieci to mit, a tych, którzy nadal w niego wierzą, może spotkać przykra niespodzianka.

 

 



Autor
Magdalena Frąckowiak
Zobacz profil

KONSULT.EXPERT
TWÓJ OSOBISTY
SPECJALISTA ONLINE

najnowsze artykuły