Cholesterol – dobry czy zły?




21 maj , Olga Białas
Tagi:


Od dłuższego czasu krąży wiele mitów i niedomówień odnośnie cholesterolu. Żyjemy w czasach, w których dostęp do wiedzy jest ogromny, jednak niestety często przedstawiane informacje, nie mają żadnego naukowego potwierdzenia, a są jedynie chwytem marketingowym wykorzystywanym przez wielu producentów.

Z jednej strony panuje globalna fobia antycholesterolowa, gdzie powszechnie znane są informacje, iż cholesterol jest głównym prowokatorem chorób układu sercowo-naczyniowego, wywołuje miażdżycę, zatyka tętnice i prowadzi do udarów. Z drugiej jednak strony pojawiło się wiele doniesień, iż cholesterol nie szkodzi i został oczyszczony z win.

W poniższym artykule postaram się obiektywnie wyjaśnić jak to w końcu jest z tym cholesterolem.

 

Skąd wzięła się fobia cholesterolowa?

 

W latach 50-tych doktor Keys, opublikował „Badanie Siedmiu Krajów”, które miało udowodnić, iż najwyższy wskaźnik chorób serca występuje w krajach, gdzie spożywa się dużą ilość tłuszczy nasyconych. Informacje bardzo prężnie rozeszły się po całym świecie, doprowadzając do wyeliminowania przez większość osób ze swoich jadłospisów czerwonego mięsa, smalcu czy jaj. Dziwnym przypadkiem od tych czasów umieralność na choroby układu sercowo-naczyniowego drastycznie wzrosła. Jednak po pewnym czasie okazało się, że doktor Keys zataił większość wyników badań, a opublikował tylko pasujące do jego teorii. Badania zostały przeprowadzone w 22 krajach. Gdy weźmiemy wszystkie pod uwagę, nie wystąpi żadna korelacja między spożywaniem produktów bogatych w cholesterol a chorobami układu sercowo-naczyniowego. Jednak lata negatywnej sławy cholesterolu długą będą w głowach milionów ludzi.

Skoro nie cholesterol, to w takim razie co jest przyczyną miażdżycy i zawałów?

Przyczyną jest stan zapalny w organizmie. Co zatem go wywołuje?

Przede wszystkim tłuszcze trans (unikaj margaryny, smażenia na olejach roślinnych), nadmiar cukru, produkty przetworzone - po prostu „śmieciowe” jedzenie.

 

Czy cholesterol jest nam w ogóle potrzebny?

 

Cholesterol jest prekursorem wszystkich steroidów w organizmie, łącznie z kortykosteroidami, hormonami płciowymi, kwasami żółciowymi (które są niezbędne do trawienia i wchłania wielu substancji odżywczych) i witaminą D. Dodatkowo jest ważnym składnikiem budowy skóry, a także jest niezbędny dla zdrowia naszego układu nerwowego.

Reasumując, niski poziom cholesterolu nie jest dobry!

Nasza gospodarka hormonalna, nie będzie funkcjonowała prawidłowo bez odpowiedniego poziomu cholesterolu.  Od niego wszystko się zaczyna, gdyż z cholesterolu powstaje pregnenolon, który jest prekursorem najważniejszych hormonów w naszym organizmie.

Dodatkowo niski poziom cholesterolu może się objawiać m.in.: nieregularnymi krwawieniami u kobiet, niskim libido, problemami z erekcją, niemożnością zajęcia w ciąże, ciągłym uczuciem zmęczenia, zaburzeniami pamięci i koncentracji.

Natomiast wysoki poziom cholesterolu możemy powiązać z m.in: problemami  z gospodarką cukrową, wysokimi stanami zapalnymi, uszkodzeniem naczyń krwionośnych.

 

Czy to co jemy wpływa na poziom cholesterolu?

 

Obecnie panują dwie teorie, które wzajemnie trochę sobie przeczą.

W pierwszej z nich uczy się, iż cholesterol egzogenny (czyli ten przyjmowany z pokarmem) nie ma wpływu na cholesterol endogenny (w surowicy krwi). W drugiej natomiast mówi się, że należy spożywać produkty bogate w  cholesterol, gdyż to on jest prekursorem ważnych dla nas hormonów steroidowych. Jaka jest prawda?

Jak zwykle leży gdzieś po środku.

Większość cholesterolu w naszym organizmie powstaje w wątrobie do ok.85%, reszta w jelicie cienkim (ok.8-9%) i w skórze (ok.5%). Cholesterol całkowity, który badamy w laboratorium to w ¾ cholesterol produkowany przez wątrobę, a tylko ¼ odpowiada spożywanemu cholesterolowi.

To nie karkówka i jajka będą podnosiły nam poziom cholesterolu we krwi, a stany zapalne. Należy więc unikać: margaryny, rafinowanych olejów roślinnych, śmieciowego jedzenia, nadmiaru cukru, słodkich napojów itp. Jeżeli więc masz zbyt wysoki poziom cholesterolu zacznij od wyeliminowania tych składników z diety. Oczywiście produkty zwierzęce poddane zbyt wysokiej obróbce termicznej również mogą być szkodliwe. Spożywany codziennie wysmażony boczek na wiór, gdzie doszło do utlenienia zawartego w nim cholesterolu, także nie będzie wpływał na poprawę naszego zdrowia.

 

Jakie badania wykonać w laboratorium?

 

Na lipidogram składają się – cholesterol całkowity, HDL, LDL, trójglicerydy. Normy laboratoryjne to nie wszystko, należy również zwrócić uwagę na wzajemnie powiązanie pomiędzy konkretnymi wynikami.

W moim podziale nie zobaczycie rozdzielenia cholesterolu na: „dobry HDL” i „zły LDL” – te stwierdzenia są niestety nadużywane. Najważniejsze są procesy utleniania-redukcji, które będą świadczyły o szkodliwości danej frakcji. Sam wysoki LDL niekoniecznie mówi nam wszystko.

Cząstki lipoprotein LDL możemy podzielić na małe i gęste (utlenione, reaktywne), a także duże i puszyste (normalne, natywne). Pierwsze powstały w wyniku procesów oksydacji i są niebezpieczne dla naszego zdrowia. Natomiast LDL duże i puszyste nie są szkodliwe - wytwarzane są codziennie, w celu zaspokojenia potrzeb metabolicznych organizmu. Zarówno HDL i LDL są nam potrzebne, tylko w odpowiedniej ilości. Interpretując lipidogram nie rozpatrujemy każdej frakcji oddzielnie, a bierzemy pod uwagę wzajemne korelacje między nimi.

 

Jakie jeszcze czynniki mają wpływ na poziom cholesterolu?

 

Normy nie są identyczne dla wszystkich ludzi, powinny uwzględniać one wiek i płeć. Z wiekiem ilość wytwarzanego cholesterolu rośnie, ma to wpływ z większym zapotrzebowaniem organizmu na przeciwutleniacze. Również poziom cholesterolu może wzrosnąć gdy doznasz jakiegoś urazu, gdyż jego większa ilość jest wytwarzana by przyspieszyć regeneracje.

Jeżeli więc w Twoich wynikach badań widzisz wysoki poziom cholesterolu, warto zastanowić się czy to nie kwestia występujących dużych stanów zapalnych w organizmie. Należy więc szukać przyczyny, a nie stosować leki, gdyż cholesterol nie jest winny sam w sobie. Przyczyna tkwi w stanie zapalanym, którego leczenie ma wspomóc właśnie cholesterol. Nie jest on więc zły ani dobry, jest niezbędną substancją wydzielaną gdy dzieje się coś złego.

 

Czyli nie wystarczy wziąć pigułki i problem zniknie?

 

Otóż nie, notorycznie przypisywane przez lekarzy statyny hamują produkcję cholesterolu w wątrobie, co niesie za sobą liczne opłakane skutki uboczne, ponieważ jak już wiecie cholesterol jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Poniżej przedstawię kilka skutków ubocznych (na ulotce znajdziecie ich multum):

- dochodzi do problemów z układem kardiologicznym, co wynika z obniżenia stężenia koenzymu Q10

-pojawia się depresja, zaburzenia pamięci, zaburzenia umysłowe

- pojawia się impotencja, co jest rezultatem obniżonego stężenia hormonów płciowych, gdyż do ich  produkcji niezbędny jest cholesterol

Niestety leki obniżające stężenie cholesterolu są stosowane przez ogromną liczbę pacjentów na całym świecie. Od czasu oskarżenia diety bogatej w cholesterol za  powstawanie chorób układ krążenia, regularnie można zaobserwować pojawianie się coraz niższych norm w laboratorium dla lipidogramu. Ma to na celu pozwolić lekarzom diagnozować więcej schorzeń i zalecać leki redukujące poziom lipidów w krwioobiegu.

 

Wnioski

 

Podsumowując, świadomość tego, jak ważne funkcje spełnia cholesterol w naszym organizmie jest kluczem do zadbania o własne zdrowie. Artykuł nie ma na celu nikomu udowodniać moich teorii. Nie chcę nikogo zachęcać do spożywania pokarmów bogatych w cholesterol, lub do ich całkowitego ograniczenia. Wszystko ma swoje miejsce w diecie, o ile dobrze to rozplanujemy.

 

„Cholesterol nie jest ani zły ani dobry. Jest po prostu niezbędny”

 

Bibliografia:

 

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0026049565900028

„Rozszyfruj swoją krew” Paulina Ihnatowicz, Emilia Ptak

https://academic.oup.com/jn/article/135/3/562/4663700

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20071648/

„Cholesterol Naukowe Kłamstwo” Rawnskow Uffe

Szkolenie Ajwen „Dietoterapia w różnych jednostkach chorobowych”

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15109440

 



Autor
Olga Białas
Zobacz profil

KONSULT.EXPERT
TWÓJ OSOBISTY
SPECJALISTA ONLINE

najnowsze artykuły